11.9 C
Waszyngton
spot_img
Array

Większa produkcja biogazu i biometanu poprawiłaby bezpieczeństwo energetyczne Polski. Teraz ich potencjał pozostaje niewykorzystany

Date:

Share:

Polska ma duży, ale wciąż niewykorzystany potencjał w produkcji biogazu i biometanu. Eksperci podkreślają, że w związku z rosnącym zapotrzebowaniem na gaz w elektroenergetyce i ciepłownictwie powinniśmy mocniej postawić na rozwój instalacji biogazowych i biometanowych. Można w ten sposób, po pierwsze, zmniejszyć zależność od importu gazu ziemnego, a po drugie, uzyskać stabilne, niezależne pogodowe i sterowalne źródło energii. Oba te aspekty są kluczowe dla bezpieczeństwa energetycznego.

– Polska będzie potrzebowała coraz więcej gazu, na to wskazują wszystkie analizy. Budujemy elektrownie i elektrociepłownie na gaz, ciepłownictwo w dużych miastach modernizuje się w kierunku jednostek gazowych. Stąd biogaz i biometan to jedno z narzędzi, które, po pierwsze, podniesie nasze bezpieczeństwo energetyczne, a po drugie, obniży emisyjność naszych źródeł wytwarzających energię elektryczną i ciepło. W przyszłości powinny więc odgrywać większą niż dzisiaj rolę w naszym miksie energetycznym – mówi agencji Newseria Wojciech Dąbrowski, prezes Fundacji SET, były prezes Grupy PGE.

Biogaz to mieszanina gazów powstająca w wyniku fermentacji beztlenowej biomasy (np. odpadów rolniczych, komunalnych, osadów ściekowych). Jest wykorzystywany bezpośrednio w kogeneracji do produkcji ciepła i energii elektrycznej. Z kolei biometan to oczyszczony biogaz, którego produkcja wymaga dodatkowej instalacji. Może być wtłaczany do sieci gazowej, używany w transporcie lub magazynowany. W nowym projekcie zaktualizowanego Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu (przedstawionym w lipcu br.) wskazano, że potencjał techniczny produkcji biometanu z substratów o charakterze odpadowym wynosi 8 mld m3. Jednak realny potencjał inwestycyjny dostępny w gminach o największej koncentracji substratów to ok. 3,2 mld m3. Dokument wskazuje, że celem do 2030 roku jest osiągnięcie krajowej produkcji biometanu na poziomie ok. 1,5 mld m3, a w perspektywie 2040 roku – 3,9 mld m3, by w długiej perspektywie możliwe było pokrycie zapotrzebowania na paliwa gazowe biometanem i gazem ziemnym z własnych źródeł.

Dane Unii Pracodawców i Producentów Przemysłu Biogazowego i Biometanowego wskazują z kolei, że 150 mln t bioodpadów pochodzących rocznie z rolnictwa, hodowli i przemysłu rolno-spożywczego pozwala na wytworzenie w Polsce blisko 5 mld m3 biometanu, ponad jedną czwartą krajowego zużycia gazu.

  Obligacje skarbowe dominują w portfelach inwestorów. Są podstawą strategii o umiarkowanym ryzyku

Biometan został formalnie uznany przez Komisję Europejską za równoważny gazowi ziemnemu, a w unijnym planie REPowerEU przewidziano wzrost jego produkcji w UE z 3,5 mld do 35 mld m3 do 2030 roku. Polska ma szansę być jednym z beneficjentów tego trendu, pod warunkiem że przyspieszy wdrażanie inwestycji i uprości procedury dla nowych projektów. Obecnie w Polsce funkcjonuje tylko jedna instalacja biometanowa, ale w przygotowaniu jest kilkadziesiąt nowych projektów.

– Biometan jest tym krajowym źródłem gazu, dzięki któremu możemy uniezależniać się od importu już nie tylko ze Wschodu, jak do tej pory, ale od wszelkiego importu, który zawsze jest droższy, mniej bezpieczny geopolitycznie czy strategicznie – podkreśla Artur Zawisza, prezes Unii Pracodawców i Producentów Przemysłu Biogazowego i Biometanowego.

Jak podkreślają eksperci, ma to niebagatelne znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego.

– Biogaz i biometan mają to do siebie, że można sterować ich wytwarzaniem, a więc są źródłami dyspozycyjnymi w przypadku sieci energetycznej, stabilizującymi tę sieć. W porównaniu do źródeł niestabilnych, jak pogodozależne odnawialne źródła energii, biogazownie kogeneracyjne są skarbem dla elektroenergetyki – wskazuje Artur Zawisza.

– Biogaz jest niezwykle stabilnym źródłem, ponieważ nie zależy od pogody, nie zależy od wiatru, nie zależy od słońca, jest źródłem, które może dawać energię w sposób ciągły – zaznacza Wojciech Dąbrowski.

Dane Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi wskazują, że biogazownie mogą produkować energię nawet przez 8 tys. godz. rocznie, czyli 90 proc. czasu, w przeciwieństwie do innych OZE, których sprawność energetyczna waha się od 10 do 32 proc.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wskazuje na wzrost zainteresowania biogazowniami rolniczymi w ostatnich latach, zwłaszcza wśród rolników prowadzących gospodarstwa rolne z produkcją zwierzęcą. Dane KOWR wskazują, że działa już ponad 190 takich instalacji na terenach wiejskich.

– Biogaz jest traktowany dzisiaj nieco po macoszemu. Brakuje stabilnych regulacji, które by dawały bezpieczeństwo inwestorom, aby właśnie w tym kierunku szli. Biogaz ma wiele pozytywnych cech, bo można go transportować, po oczyszczeniu można go zatłaczać bezpośrednio do systemu. Biogazownie to źródła zlokalizowane blisko potrzebujących, czyli wytwórców, mamy ogromne ilości substratu, który możemy przetwarzać na biogaz. To paliwo, które wpływa na ochronę środowiska, na wzmacnianie gospodarki obiegu zamkniętego. Ta rola jest ogromna i dzisiaj niedoceniona – podkreśla Wojciech Dąbrowski.

  MKiDN: Opłata reprograficzna nie wpłynie na ceny smartfonów. Wpływy z niej trafią wyłącznie do artystów, nie do budżetu państwa

Biogazownie wpisują się również w transformację rolnictwa, umożliwiając utylizację bioodpadów i obniżenie śladu węglowego polskiej żywności. Takie rozwiązania stają się coraz ważniejsze także z perspektywy sieci handlowych, które promują produkty pochodzące z dekarbonizowanych procesów produkcji.

– Poprzez utylizację bioodpadów redukujemy szkodliwe emisje do atmosfery, w tym między innymi obniżamy ślad węglowy w produkcji żywności. Polska żywność na rynkach europejskich i światowych będzie szczególnie atrakcyjna jakościowo wtedy, jeżeli będzie tego śladu węglowego pozbawiona. Nawet sieci marketowe działające w naszym kraju już coraz częściej oczekują żywności zdrowej, z niskim śladem węglowym. Tylko dekarbonizacja produkcji żywności dzięki biogazowniom i biometanowniom może pozwolić na rozhuśtanie tego procesu – dodaje Artur Zawisza.

– Na końcu liczy się rachunek ekonomiczny, musimy dbać o to, aby energia elektryczna i ciepło były w akceptowalnej cenie dla naszych klientów – podkreśla prezes Fundacji SET.

Subscribe to our magazine

━ more like this

W onkologii dokonał się ogromny postęp. Nie wszystkie nowoczesne terapie spełniły jednak pokładane w nich nadzieje

Polska onkologia zyskuje dostęp do kolejnych metod leczenia. W 2025 roku refundacją objęto 152 innowacyjne terapie, w tym 63 cząsteczko-wskazania onkologiczne – wynika ze...

Firmy coraz bardziej otwarte na chińskie samochody. 59 proc. rozważa ich zakup

Chińskie marki samochodowe szybko zwiększają udział w polskim rynku. W lipcu odpowiadały za 15,5 proc. rejestracji nowych aut, podczas gdy w całym 2025 roku ich...

Wybór wózka dziecięcego z elastycznymi opcjami regulacji

Wybór wózka dziecięcego, który będzie odpowiadał zmieniającym się potrzebom rosnącego dziecka, to decyzja wymagająca uwagi na wiele szczegółów. wózek oferował różnorodne opcje regulacji, które...

Rekrutacyjny paraliż w agencjach marketingowych. Blisko 80 proc. firm nie może znaleźć odpowiednich pracowników

Branża komunikacji marketingowej potrzebuje osób, które potrafią łączyć kreatywność i komunikację z umiejętnościami analitycznymi i technologicznymi – takie wnioski płyną z badania Sektorowej Rady ds. Kompetencji –...

Sztuczna inteligencja odbiera czytelników Wikipedii. Internauci czytają tylko początki artykułów

W Wikipedii znajduje się ponad 66 mln artykułów dostępnych w ponad 300 językach, z których każdego miesiąca korzysta ok. 1,5 mld użytkowników na całym świecie....
spot_img