12.4 C
Waszyngton
spot_img
Array

Niektóre państwa członkowskie mają dużą skłonność do nadregulacji prawa unijnego. Bariery wewnątrz Unii mają efekt podobny do wysokich ceł

Date:

Share:

Rosnąca biurokracja zniechęca europejskie firmy do rozwoju, tym bardziej że borykają się one z surowszymi regulacjami niż ich konkurenci w Chinach i USA. Jedną z poważniejszych barier jest brak spójności przepisów w państwach członkowskich UE, co utrudnia wykorzystanie potencjału jednolitego rynku. Niektóre kraje, w tym Polska, mają tendencję do nadregulacji względem tego, czego wymagają unijne dyrektywy. 

– Upraszczanie prawa unijnego jest absolutnym priorytetem Komisji Europejskiej w drugiej kadencji przewodniczącej Ursuli von der Leyen. Jest to ogłoszone w naszym planie pracy, w naszych priorytetach politycznych. Chodzi o to, żeby przejrzeć istniejące przepisy, zidentyfikować bariery, które być może nie są najbardziej efektywną metodą osiągnięcia celu. Przykładowo dekarbonizację gospodarki możemy osiągnąć w sposób prostszy i lepszy dla biznesu – tłumaczy w rozmowie z agencją Newseria Przemysław Kalinka, ekspert ds. gospodarczych Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce.

W swoim programie prac na 2025 rok Komisja zapowiedziała, że postara się wyeliminować przepisy, które są niepotrzebne, nieproporcjonalne lub są kopią innych, już obowiązujących. Takie przepisy utrudniają bowiem europejskim firmom prowadzenie działalności.  https://roletywarszawa.com.pl/rolety-warszawa-bielany/

– Przyświeca nam przesłanka uwolnienia energii biznesu, żeby przedsiębiorstwa europejskie, zwłaszcza małe i średnie, nie traciły zbyt wiele zasobów na spełnianie wymogów, tylko rzeczywiście koncentrowały się na swojej kluczowej działalności i napędzały europejską gospodarkę – przekonuje Przemysław Kalinka.

Pierwszym z przedstawionych przez KE dokumentów w tej sprawie jest Kompas konkurencyjności, który wyznacza drogę do tego, by UE stała się miejscem, w którym wynajduje się i tworzy przyszłe technologie, usługi i czyste produkty, a jednocześnie pierwszym kontynentem neutralnym dla klimatu. Wskazano w nim pięć kluczowych czynników sprzyjających konkurencyjności. Wśród nich są radykalne zmniejszenie obciążeń regulacyjnych i administracyjnych oraz zmniejszanie barier na jednolitym rynku, który od 30 lat jest motorem konkurencyjności w Europie. Aby usprawnić jego funkcjonowanie we wszystkich sektorach przemysłu, horyzontalna strategia jednolitego rynku zmodernizuje ramy zarządzania, usuwając bariery wewnątrzunijne i zapobiegając tworzeniu nowych barier.

  Jeden zakaz może uderzyć w tysiące polskich gospodarstw. Plantatorzy tytoniu alarmują

Pierwszy pakiet deregulacji, zaproponowany przez KE pod koniec lutego br., dotyczy m.in. uproszczeń w zakresie sprawozdawczości i innych obowiązków w zakresie ESG. Komisja wyliczyła, że może on przynieść łączne oszczędności w rocznych kosztach administracyjnych na poziomie około 6,3 mld euro oraz przyciągnąć dodatkowe publiczne i prywatne zdolności inwestycyjne w wysokości 50 mld euro.

Jak jednak zauważają eksperci, problemem jest nie tylko prawo unijne, ale też implementacja przepisów w poszczególnych krajach.

– Czasami do regulacji unijnych państwa członkowskie wprowadzają jeszcze swoje dodatkowe, nadmierne utrudnienia, jeśli chodzi o pewne wymogi czy bariery dla przedsiębiorstw. My to nazywamy gold-plating. Ważne jest, żeby wdrażając prawo unijne, kraj, na przykład Polska, zastanawiał się, czy przypadkiem nie wprowadza dodatkowych, niepotrzebnych już utrudnień – wskazuje ekspert ds. gospodarczych Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce. – Polska niestety przoduje we wprowadzaniu nadmiernych regulacji, powołując się na regulacje unijne, które de facto danego obowiązku nie zawierają. Więc musimy na to bardzo uważać. To jest to zagrożenie, które widzimy jako Komisja Europejska.

– Mamy sporo barier pomiędzy krajami i nie mamy jednolitego systemu prawnego w ramach Unii Europejskiej, co powoduje, że tak naprawdę mamy 27 tych różnych systemów. Te bariery to trochę tak, jakbyśmy nakładali sobie cła pomiędzy krajami – tłumaczy Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy przekonuje, że jednolity rynek jest jednym z największych i najbardziej niedocenianych osiągnięć Europy, ale jego potencjał pozostaje niewykorzystany, co hamuje rozwój gospodarki Europy i poszczególnych państw. Jak wskazuje fundusz w raporcie „Europe’s Choice: Policies for Growth and Resilience”, bariery handlowe wewnątrz UE pozostają znaczące i odpowiadają równowartości ceł w wysokości średnio 44 proc. dla handlu towarami (trzy razy więcej, niż wynoszą bariery handlowe między stanami USA) i 11 proc. w przypadku usług. Tymczasem efektywna zewnętrzna stawka celna UE wynosi około 3 proc. Zmniejszenie tych barier mogłoby przynieść znaczące korzyści. Według analizy MFW samo obniżenie tych barier w handlu wewnątrzunijnym do poziomu USA mogłoby spowodować wzrost produktywności o prawie 7 pp. w perspektywie długoterminowej.

  Katowickie lotnisko stawia na przewozy cargo. Do 2030 roku mają wzrosnąć dwukrotnie

Gdybyśmy zdjęli część tych regulacji dzielących poszczególne kraje, moglibyśmy uwolnić ogromny potencjał w ramach Unii Europejskiej – ocenia Andrzej Kubisiak. – Ubiegłoroczny raport Mario Draghiego, a także premiera Enrico Letty pokazywały, że bariery wewnątrz Unii Europejskiej stanowią duże wyzwania. Około 60 proc. firm w Unii Europejskiej uważa, że tych przepisów jest zbyt wiele, że to są bariery też inwestycyjne i to są mechanizmy, które blokują rozwój gospodarczy Europy.

Komisja Europejska do końca swojej kadencji w 2029 roku planuje zmniejszyć obciążenia administracyjne o 25 proc., a w przypadku małych i średnich przedsiębiorstw – o 35 proc. 

– Deregulacja o 25 proc. może oznaczać, że sama Komisja i struktury unijne podejmą najłatwiejsze obszary, które wymagają deregulacji, ale nie z tych punktów, które są najważniejsze. Można osiągnąć 25 proc. czy 35 proc. dla małych i średnich przedsiębiorstw, ale może to być wręcz niezauważone przez te przedsiębiorstwa, w związku z czym trzeba podejść do tego nie tylko ilościowo, ale i jakościowo, czyli co deregulujemy – wskazuje na pewne zagrożenie Witold Michałek, wiceprezes Business Centre Club.

– Proces deregulacyjny może być czynnikiem proinwestycyjnym. Większa przewidywalność prawa, mniejsze rygory spowodują, że firmy będą miały większą skłonność do ryzyka, żeby uwolnić część procesów inwestycyjnych – ocenia Andrzej Kubisiak. – Natomiast z drugiej strony pamiętajmy, że regulacje są też po to, żeby chronić obywateli, żeby nie dochodziło do pewnych nadużyć, żeby część mechanizmów była bardziej przyjazna dla nas jako mieszkańców. Dlatego musimy też znać umiar, żeby nie wylać dziecka z kąpielą.

O potrzebie upraszczania przepisów, wyzwaniach związanych z gold-platingiem i ewentualnych ryzykach związanych z deregulacją eksperci dyskutowali podczas debaty zorganizowanej przez agencję Newseria 31 marca „De:Regulacje. Biznes potrzebuje prostych zasad”.

Subscribe to our magazine

━ more like this

Uruchomienie produkcji amunicji artyleryjskiej 155 mm w Niewiadowie jeszcze w tym roku. Zakład będzie dostarczać 180 tys. sztuk rocznie

Budowa dwóch fabryk – amunicji artyleryjskiej 155 mm i 40 mm, a także produkcja min przeciwpiechotnych – to główne kierunki rozwoju Niewiadowa Polskiej Grupy...

Niska rentowność gospodarstw rolnych. Problemem nie tylko ceny skupu

Prowadzenie gospodarstwa rolnego staje się dziś coraz większym wyzwaniem ekonomicznym. Jak podkreślają przedstawiciele producentów rolnych, problemem nie są już wyłącznie wahania cen skupu, ale...

MKiDN: Opłata reprograficzna nie wpłynie na ceny smartfonów. Wpływy z niej trafią wyłącznie do artystów, nie do budżetu państwa

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nowelizuje rozporządzenie o opłatach reprograficznych. W zaktualizowanym katalogu czystych nośników, przy których sprzedaży naliczane są te opłaty, znalazły się m.in. smartfony, tablety,...

Mars stawia na inwestycje w Polsce. Ma też ambicje wzmacniania sprzedaży impulsowej w strefach kas

Polska jest jednym z kluczowych rynków inwestycyjnych dla firm z sektora spożywczego i pet care w Europie. Przedsiębiorstwa rozwijają produkcję i logistykę oraz inwestują w odnawialne źródła energii. Mars, producent przekąsek,...

Budowa terminala FSRU w Gdańsku wchodzi w etap kumulacji robót. Inwestycja zwiększy bezpieczeństwo dostaw gazu do Polski

Budowa infrastruktury gazowej na Bałtyku wchodzi w etap kumulacji robót. Jest to wymagający technicznie i realizacyjnie moment. W Górkach Zachodnich rozpoczęły się przygotowania do jednego z kluczowych...
spot_img